Nauczyciel doskonały

Brzmi dobrze. Mocno, solidnie, budząc zaufanie. Może z lekką dumą, ale wciąż dobrze. Zapewne każdy z nas chciałby tak o sobie myśleć. Nie tylko w sferze zawodowej samorealizacji, ale również tak po ludzku. Każdy z nas chciałby być w czymś dobry, najlepszy, wreszcie doskonały. Czy można być doskonałym nauczycielem?

W ubiegłym tygodniu zajrzałem do pobliskiej księgarni i trafiłem na wydawnictwo, o którym może już słyszeliście. Ba, może nawet leży w Waszej biblioteczce i czeka na powtórne przeczytanie. Może pogardliwie tkwi na ścianie, przyklejona taśmą klejącą i, niczym tarcza strzelecka, naszpikowana rzutkami. Mowa o książce “Naczyciel doskonały” autorstwa Janusza Bielskiego, który ponad dwa lata temu zdecydował się podjąć trudny a jednak bliski nam wszystkim temat. Czy mu się to udało? Czy streścił w niespełna 180 stronach ideę stojącą za ludźmi decydującymi się na zawód nauczycielski?

Jak pisze sam autor: “…cech efektywnego nauczyciela poszukuje się również dzisiaj, ale coraz częściej pojawiają się u badaczy przekonania, że cechy te nie są wrodzone i że można je wykształcić w procesie przygotowania zawodowego. Głównym przedmiotem współczesnych badań staje się rzeczywisty nauczyciel, działający w konkretnych warunkach. Odrzuca się założenie, że nauczyciel jest z natury doskonały. Wytworzył się też `realistyczny` stosunek do jego pracy dydaktyczno-wychowawczej, z pewnym odcieniem krytycyzmu.”

Przed nami Święta Bożego Narodzenia. Ciepłe kapcie, kawa po irlandzku i książka w dłoni. To mój przepis na udany wypoczynek. Czy “Nauczyciel doskonały” okaże się doskonałą książką? Co więcej można znaleźć na stronach tej oryginalnej lektury? Przekonajcie się sami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *