Nikt Cię nie rozumie w szkole? Praca nauczyciela

Pewnie to pytanie przechodzi przez Twoją głowę kilka razy na dobę. Uczniowie w szkole, rodzina w domu, znajomi na przyjęciach – wszyscy bagatelizują Twoją pracę i wysiłek. Lata nauki, ciężkich studiów, wyrzeczeń i absolutnego poświęcenia na rzecz wykształcenia przyszłych pokoleń. A wszystko to, aby na koniec dnia usłyszeć “No przestań. Ty to w tej szkole przecież masz z górki”.

Wiemy, nie jest łatwo. Wiesz również na pewno, że nie jesteś jedynym, chlubnym wyjątkiem. Niosąc kaganek oświaty każdego dnia, ramię w ramię wraz z innymi nauczycielami, wstajesz i poświęcasz swoje życie na ołtarzu edukacji.

Dzisiaj, podejdźmy do tematu ze sporym przymrużeniem oka. Przed Tobą lista argumentów, które postawią towarzystwo do pionu i pokażą niedowiarkom jak wymagający i trudny jest Twój zawód.

1. Nie wychodzę nigdzie w piątkowe wieczory bo muszę poprawiać sterty przeważnie kiepskich prac.
2. Miałeś weekend? Ja nie pamiętam co to weekend. Dlaczego? Patrz punkt wyżej.
3. Te dzieciaki i ich komórki. Nie przestają sms’ować nawet podczas lekcji.
4. Przeziębiłeś się? Ja każdego dnia siedzę wewnątrz potencjalnej epidemii.
5. Mówisz, że nie ma głupich pytań? Zapraszam na jeden dzień do szkoły.
6. Najlepsi są rodzice. “Przecież mój Krzysiu jest idealny”.
7. Ooo, nowe rozporządzenie ministerstwa. No teraz to już na pewno będzie tyyyyyylko lepiej.
8. Robiłeś prezentację przed zarządem? Brawo Ty. Spróbuj mówić do dwudziestu dwunastolatków przez trzy kwadranse osiem razy dziennie, pięć dni w tygodniu…

I to powinno wystarczyć. Drogi nauczycielu. My wiemy, rozumiemy i doceniamy Twój wysiłek. Jeśli poranna kawa już zadziałała i potrzebujesz jeszcze odrobiny dobrego humoru przed kolejną lekcją, zajrzyj TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *